Dodane przez: Mateusz |
Dodane dnia: 05-02-2012 |
Czytane: 1434 razy
Dziesięć zastępów straży pożarnej. Kilka godzin walki z żywiołem czasem ciężkim do ogarnięcia. Straty na około pół miliona złotych. To bilans pożaru wieżyckiej restauracji "Biały Miś".
Miejscem zdarzenia była jedna z najczęściej odwiedzanych restauracji znajdującej się u podnóża stoku narciarskiego w kompleksie "Koszałkowo". Pożarł wybuchł przed godziną 12.00.
- Pożar pojawił się w sali, gdzie znajdował się kominek i ogień wszedł w strop i konstrukcję drewnianą dachu – mówił po południu Edmund Kwidziński, komendant kartuskiej straży pożarnej. Wstępne i nieoficjalne ustalenia wskazują na to, że do zaprószenia ognia mogło dojść od kominka ogrzewającego obiekt. Nie wyklucza się jednak również zwarcia instalacji elektrycznej.
Akcja gaśnicza trwała bardzo długo około 7 godzin, ponieważ strażacy próbowali zlokalizować źródło ognia w konstrukcji dachowej budynku, który wciąż się pojawiał. Dodatkowo działania utrudniał siarczysty, wszechobecny mróz. Dziś w Koszałkowie było tłumnie, bo panują doskonałe warunki narciarskie. Na szczęście ewakuacja ludzi z pomieszczenia odbyła się szybko i sprawnie. W wyniku czego nikt nie odniósł obrażeń. Prócz ogromnych strat finansowych szacowanych na około pół miliona złotych. Warto dodać, że obiekt był nowy, oddany do użytku w styczniu.
Opracowanie: Maria Kołonowicz - maria.kolonowicz@remiza.com.pl
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Zapomniałeś hasło? Przypomnij!
W serwisie jest 2 użytkowników: 0 zarejestrowanych i 2 gości.
Ostatnio najwięcej użytkowników online (115) było 22-03-2011, 2011 21:01
Nasz świeżak: pawlo1221.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować