Idę tam, gdzie wszyscy inni uciekają w obawie przed śmiercią
Znajdujesz się na: Strona główna / Artykuły / Spełnienie marzeń czy wielkie rozczarowanie, czyli jak zostać strażakiem w Wielkiej Brytanii?

Dodane przez: Tomasz Pluta | Dodane dnia: 17-10-2010 | Czytane: 6020 razy

Otrzymałem już wiele wiadomości i pytań od czytelników Polskiego Serwisu Pożarniczego dotyczących pracy strażaka w Anglii lub Szkocji. Wiele osób pyta czy warto przenieść się z PSP do straży w UK oraz jak wygląda cały proces związany z załapaniem się na stanowisko FireFightera na Wyspach.

Rozwiewając wszelkie wątpliwości zainteresowanych, postanowiłem stworzyć pewnego rodzaju zbiór odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania, których dociera do mnie naprawdę spora ilość. Zapraszam do zapoznania się z poniższym materiałem przedstawiającym moje osobiste spostrzeżenia na podstawie własnych obserwacji.

Zacznijmy zatem od podstaw. Czy przypominają sobie państwo czasy szkoły, kiedy to nauczyciele, szczególnie angliści, regularnie wpajali nam, że nauka języka obcego to podstawa? Wtedy podchodziliśmy do tego różnie, jak to zwykle bywa wśród młodzieży - teraz możemy jedynie pochylić głowę na znak akceptacji i zrozumienia tegoż faktu. Jednym słowem - język, język i jeszcze raz język. Jeżeli ktoś z Państwa myśli o wyjeździe do UK to naprawdę nie ma tu czego szukać bez znajomości języka. Czy w Polsce obcokrajowiec nie mówiący w naszym ojczystym języku miałby szansę na zatrudnienie? Raczej nie, więc tak samo jest i tu. Oczywiście przed przyjazdem tutaj nie trzeba koniecznie ukończyć filologię angielską, ale umiejętność swobodnego porozumiewania się, czytania i pisania jest niezbędna.

 

 

Teraz pora na dawkę wiadomości teoretycznych. W UK (Anglia, Walia, Szkocja i Irlandia Północna) każde hrabstwo ma swoją własną straż pożarną. To trochę tak jakby w Polsce każde województwo miało swoją straż, kompletnie nie zależną od innych jednostek. Tak więc w regionie Greater London, tamtejsza straż będzie się nazywać London Fire Brigade, a w hrabstwie Yorkshire - Yorkshire Fire and Rescue Service i tak dalej, w zależności w jakim hrabstwie się znajdujemy (w UK jest ponad 40 różnych hrabstw). Osobiście pracowałem przez trzy lata w Linsolnshire Fire and Rescue Service w Anglii, a obecnie pracuję w Lothian and Borders Fire and Rescue Service w Szkocji. Zatem żeby zrozumieć jak działają tutejsze jednostki straży, trzeba zrozumieć, że jednostki każdego z hrabstw są oddzielną instytucją. Co za tym idzie - strażacy z różnych hrabstw będą mieli inne mundury, inne wyposażenie, inne wozy bojowe, a także inny system zmianowy i warunki pracy. Z tych właśnie powodów każda lokalna straż pożarna prowadzi swoją własną rekrutację na nowych strażaków (zawodowych i ochotników). Pozwólcie Państwo, że w tym artykule skupię się głównie na straży zawodowej, ale jeżeli ktoś chciałby pozyskać kilka informacji o ochotnikach, zapraszam do zapoznania się z jednym z moich wcześniejszych artykułów - OSP, PSP jak to wygląda w Anglii ?


Wracając do naszego przewodniego tematu. Jeżeli chcemy spróbować swoich sił w kampanii rekrutacyjnej którejś ze straży, musimy najpierw zdecydować do której straży chcemy iść. Oczywiście jeżeli ktoś mieszka już tutaj, w Wielkiej Brytanii, to najprawdopodobniej będzie ubiegał się o posadę w hrabstwie w którym mieszka, lecz niekoniecznie. Ja, osobiście, próbowałem do każdego hrabstwa które akurat prowadziło nabór - to praktyka stosowana także przez niektórych kandydatów do Państwowej Straży Pożarnej w Polsce (składa się podania do Komend, które akurat prowadzą nabór do służby). Postanowiłem, że jeśli dostanę w którymś pracę, to przeprowadzę się właśnie w ten rejon Zjednoczonego Królestwa. I tak właśnie się stało. Zatem po pierwsze musimy wiedzieć gdzie chcemy pracować. Londyn, Manchester, Liverpool, a może tak jak ja Edynburg? Następnym krokiem, który polecam jest odwiedzenie strony internetowej danej straży, np. w przypadku Londynu jest to strona http://www.london-fire.gov.uk/


Należy na niej poszukać informacji o naborze. Nie ma więc sensu chodzić do poszczególnych jednostek i pytać o wakaty, bo nikt nie będzie o tym wiedział. Nabory odbywają się zazwyczaj raz na dwa - trzy lata (czasem częściej, nawet kilka razy do roku), w zależności od potrzeb danej straży pożarnej. Jak wspomniałem wcześniej, każda straż rządzi się swoimi prawami więc i rekrutacja może wyglądać trochę inaczej w każdej z nich, lecz wszystko powinno być opisane na stronie internetowej danej straży. Więcej informacji na temat testów sprawnościowych i pisemnych, a także wiele pomocnych wskazówek co do naboru można znaleźć na  tej stronie .


Z góry muszę wszystkich uprzedzić, że zostać strażakiem zawodowym w UK łatwo na pewno nie jest. I nie mam tu na myśli poziomu trudności testów które trzeba zdać, bo te są całkiem łatwe, ale ogromną ilość kandydatów na każdą posadę. Kiedy ja dostałem ofertę pracy, po ponad dwóch latach starania się o nią, łącznie ze mną zatrudniono około trzydziestu nowych strażaków, a kandydatów było ponad sześć tysięcy! Tak więc na tym przykładzie doskonale widać, że konkurencja jest spora. Trzeba po prostu mieć trochę szczęścia.

Kiedy kandydat otrzyma już ofertę pracy, jest wysyłany na podstawowe przeszkolenie strażacki. Tutaj także znaczenie ma hrabstwo, w którego straży będziemy pełnili służbę. W różnych regionach szkolenie podstawowe trwa od 12 do 16 tygodni. Od tego momentu kandydat zostaje oficjalnym pracownikiem straży pożarnej, a co za tym idzie, zaczyna otrzymywać wynagrodzenie za pracę. Jest one z góry określone przez Brytyjski rząd i jest takie samo w całym UK. Tak więc w czasie szkolenia pensja oscyluje w okolicach 19 tys. funtów na rok. Po pomyślnym przejściu szkolenia kandydat zostaje przydzielony do jednostki i określonej zmiany w tejże jednostce. Prawdopodobnie będzie to miejsce służby nowo zatrudnionego strażaka przez następne kilka lat. Jako, że jest się już oficjalnie dopuszczonym do wyjeżdżania do zdarzeń, toteż wynagrodzenie rośnie i od tego momentu wynosi 21 tys. funtów na rok. Taka  pensja pozostanie na takim poziomie przez około trzy lata, ponieważ okres ten jest wciąż uznawany za czas nauki zawodu. Na najmłodszych strażakach ciąży presja. Wśród bardziej doświadczonych kolegów panuje przekonanie, że to "świeżak" powinien wszystko zrobić, do wszystkiego być chętny, a także uczyć się za kilku. To być może przerażająca informacja, lecz czy w Polsce jest inaczej? Niech każdy odpowie sobie na to pytanie indywidualnie.

Po trzech latach służby osiąga się poziom pełnoprawnego członka zmiany i wynagrodzenie wzrasta aż do 28 tys. funtów na rok. Biorąc pod uwagę tutejsze koszty życia jest to kwota pozwalająca na swobodne, spokojne życie na średnim poziomie. Lecz co ważne, nie ma się także co oszukiwać - nie jest to nic specjalnego.
 


Od czasu napisania tego artykułu trochę się w mojej jednostce zmieniło. Mianowicie mamy nowsze wozy, a straży przybył nowy nabytek, wóz SCKn + plus trzy kontenery - dwa do masowej dekontaminacji (w przypadku ataku terrorystycznego itp.) i jeden do ratownictwa chemicznego.

Podsumowując moje przemyślenia na poruszony powyżej temat, uważam, że praca strażaka w UK jest pracą wspaniałą. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał jej zmienić. Lecz gdyby ktoś zapytał mnie czy wolałbym być strażakiem w UK, czy w Polsce, bez chwili wahania odpowiedziałbym: W Polsce! Nie chcę, aby było to źle zrozumiane - kocham swoją pracę, ale poziom biurokracji, przepisów BHP i ciągłej roboty papierkowej jest w tym kraju tak wysoki, że czasem odechciewa się wszystkiego. Wszystko musi być po stokroć przeanalizowane i uznane za bezpieczne. Nie wolno nam już nawet na drabiny wchodzić, bo... można z nich spaść! Idąc dalej, niedługo pewnie zakażą nam wchodzenia do palących się budynków, bo można się poparzyć. Wszystko co powyżej sprowadza mnie do pytania, które wielu z Was mi zadawało: Czy warto jest zrezygnować z PSP, wyjechać do UK i znaleźć pracę w tamtejszej straży? Moja odpowiedź zawsze będzie jedna: Nie, zdecydowanie nie warto. Jeżeli pracujesz już w PSP to pomyśl sobie jakim jesteś szczęściarzem. Zdobyłeś wszak zawód, o który niektórzy wartościowi ludzie starają się latami - bezskutecznie. Jak wynika z moich przemyśleń, nie wszystko co zagraniczne jest lepsze niż nasze! Tak więc chylę czoła dla wszystkich naszych strażaków, zarówno tych zawodowych, jak i ochotników, że pomimo nie najlepszych warunków finansowych i sprzętowych wciąż są gotowi nieść pomoc innym.


Mam nadzieję, że artykuł ten odpowiada na wszystkie Wasze pytania, lecz jeśli nadal potrzebujecie Państwo porady, rozwiania wątpliwości - służę swoim doświadczeniem za pośrednictwem naszego wspólnego serwisu - Remizy. Ze strażackimi pozdrowieniami - Michał, stackofire.

Materiał dodał Tomasz Pluta
 

Tagi: Wielka Brytania Straż Pożarna FireBrigade

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Newsletter
Bądź z nami na bieżąco!

Wyślemy na Twój adres informację, abyś nie ominął niczego.

Logowanie

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Zapomniałeś hasło? Przypomnij!

Najnowsze zdjęcia użytkowników
Reklama
Promowane strony
Promowane firmy
Najnowsi użytkownicy
pawlo1221
Ognioodporny
Bartek998
Peljarek
112pabianice.pl

W serwisie jest 1 użytkowników: 0 zarejestrowanych i 1 gości.

Ostatnio najwięcej użytkowników online (115) było 22-03-2011, 2011 21:01

Nasz świeżak: pawlo1221.

Strona GłównaAktualnościRedakcjaRejestracjaO nasOferta reklamowaOferta szkoleniowaFAQPolityka prywatności

Wszelkie prawa zastrzeżone - Remiza.com.pl - 2006 - 2011 | ISSN 2080-2625
- od początku z nami!Agencja Reklamowa MiroArt
Kopiowanie jakichkolwiek treści z serwisu bez zgody autora surowo zabronione.
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy użytkowników.